Kiedy świat na głowę się wali...

Długo zastanawialiśmy się, czy zwrócić się do Was o pomoc. Wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja w kraju, przez tych kilka tygodni zawalił się już niejeden osobisty świat, nasza rodzina czy znajomi zamykają mikro działalności, żeby nie pogrążyć się do końca w długach. To jest przecież trudny czas dla nas wszystkich.

Widzieliśmy, że okoliczne stajnie zaczynają robić zbiórki, aby nie zamykać działalności. Piszą, że wyprzedają sprzęt, że potrzebują na pasze, weterynarza, że będą musieli wystawić swoje konie na sprzedaż. My naszych koni na sprzedaż nie wystawimy, bo przyjaciół się nie sprzedaje. Dotychczas na utrzymanie naszych koni „specjalnej troski” zarabiał Ośrodek Jeździecki „EVIDO”, czyli inne konie, które są w pełni sił lub zostały wyleczone na tyle, że mogą pomagać innym, ludziom i zwierzętom. Niestety ze względów bezpieczeństwa Ośrodek został zamknięty i tym samym nie mamy szansy na zarobek, ale konie funkcjonują normalnie. Jedzą, potrzebują swoich suplementów, kowala, weterynarza. Jeśli normalne stajnie proszą o wsparcie dla swoich zdrowych koni, to wyobraźcie sobie, że wśród naszych chorych kopytnych potrzeba tego dwa razy więcej...

Nie prosimy o wiele, każda złotówka, dziesięć złotych, cokolwiek, udostępnienie zbiórki jest dla nas ogromną pomocą. Przyjmiemy również pasze, owies, marchewki, wszystko, co nas odciąży. Oszczędności „EVIDO” przeznaczone na czarną godzinę topnieją w zastraszającym tempie. Wielkie Fundacje otrzymują od Was ogromną pomoc, zebrali już setki tysięcy złotych na swoje konie w tym trudnym czasie. Wierzymy, że nasza garstka przyjaciół nie jest gorsza od tych 500 koni (i nie tylko) kolegów po fachu.

 

Kiedy już to wszystko się skończy, nasze konie osobiście Wam podziękują:
*Plama – 19 lat, całkowicie niewidoma od pięciu lat
*Wampir – 21 lat, wyleczony z ochwatu, chore stawy
*Serka – 17 lat, niewidoma na jedno oko, wyniszczona życiem, jej zmieniających się kontuzji nie sposób wymieniać
*Dzidzia – 5 lat, kissing spine syndrome, problemy z kopytami, chirurgicznie wyciągany ząb w klinice
*Misia – 7 lat, przewlekły ochwat, problemy z poruszaniem się, problemy ze stawami
*Franek – 20 lat, kissing spine syndrome, depresja, problemy z utrzymaniem wagi, obecnie ropa w kopycie
*Lady – 21 lat, pomaga innym, zarabiając w Ośrodku, ale potrzebuje przerwy psychicznej, złamanie kości rysikowej
*Jadzia – 12 lat, zwyrodnienie w stawie koronowym, wymaga specjalistycznego kucia
*Hedwiga – 6 lat, problemy psychiczne, duży strach przed ludźmi, gruda
*Fanta i Fezik – 16 lat i 10 miesięcy, Uratowane od handlarza kiedy Fez miał 4 dni, psychicznie wyleczone, Fanta to jeden z tych koni, który może już wrócić do normalnego życia! Fezik cieszy się dzieciństwem 
*Oxford – 13 lat, w trakcie leczenia depresji, wyleczony z łykania, czuje się znacznie lepiej, ale nie może pracować i pomagać innym
*Bella – 14 lat, wyleczona psychicznie, gotowa do pomocy innym! 
*Parys – 5 lat, zdrowy i gotowy do pomocy innym! 
*Bracio – 14 lat, wyleczony i gotowy do pomocy innym! 

Poza tym oczywiście mieszka z nami kot Garfield, który przeszedł niedawno zerwanie więzadła krzyżowego, ale doszedł już do siebie i, mimo że pomóc zarabiać na innych nie może to z chęcią przytuli każdego, kto się zbliży.

 

Kochani, liczymy na Waszą pomoc, bo to nasza ostatnia deska ratunku...

Możesz pomóc na dwa sposoby:

indywidualna wpłata: 

Fundacja "Heartland"

87-152 Łubianka

ul. Toruńska 1

PKO BP: 44 1020 4900 0000 8202 3267 0366

W tytule: wybrane imię konia lub "pomagam zwierzakom"

wpłata na ratujmyzwierzaki.pl:

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/fundacjaheartland

DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚ Z NAMI!

Subksrybuj


Fundacja "Heartland"
87-152 Łubianka
ul. Toruńska 1
NIP: 879 271 87 10
KRS: 0000 821213

© 2019 by Evi. Proudly created with Wix.com