Władek 
odszedł 18.11.2019

Dostaliśmy go razem z Frankiem. Starszy koń bez jednego oka wyglądał dosyć marnie. Miał ciężkie życie, był ogierem kryjącym w państwowej stadninie, a więc przez większość życia zero kontaktu z innymi końmi poza kryciem, trzymany w boksie itd.. U poprzedniej Właścicielki zaznał trochę spokoju po tym kiedy został wycięty, ale kiedy trafił do nas to niestety wiek i trudne przeżycia sprawiły, że zaczął się "sypać". Początkowo przeprowadziliśmy kurację sterydową na RAO. Pomogła trochę, był w stanie się ruszać i biegać, ale ogólny zły stan wykluczył go z jakiejkolwiek pracy. Myśleliśmy, że to depresja po przewiezieniu do nowego miejsca. Jego stan choć dość marny się ustabilizował. Zamieszkał na padoku dla naszych Emerytów i Rencistów i tam tylko jadł, jadł i jadł. Niestety mimo ciągle zwiększanych dawek jedzenia na jesieni zaczął tracić na masie. Wyniki krwi okazały się być zadziwiająco dobre, a więc postanowiliśmy w pierwszej kolejności przebadać go na wrzody. Niestety jego stan gwałtownie się pogorszył i okazało się, że mimo sporego apetytu i naprawdę żywego usposobienia Władziu ma problemy ze wstawaniem. Przez kilka tygodni byliśmy całą dobę jak na szpilkach zaglądając ze strachem do boksu lub czekając na telefon pt. "Władek znów leży" żeby jechać podnosić go traktorem, masować mu nogi i modlić się żeby to było ostatni raz. Niestety przegraliśmy tę walkę. 18 listopada Władek "powiedział" nam, że on już nie ma siły kolejny raz tego przechodzić. Ucałowaliśmy go na pożegnanie, obiecaliśmy, że jeszcze się spotkamy i pozwoliliśmy mu odejść na drugą stronę tęczowego mostu. 

Będziemy tęsknić Władziu za Tobą, za żywym spojrzeniem, a jednocześnie spokojem i nostalgią. Nie martw się o Twojego przyjaciela Franka - zaopiekujemy się nim najlepiej jak będziemy potrafili. Do zobaczenia! <3 

Subksrybuj


Fundacja "Heartland"
87-152 Łubianka
ul. Toruńska 1
NIP: 879 271 87 10
KRS: 0000 821213

© 2019 by Evi. Proudly created with Wix.com