misia 2.jpg
misia.jpg

Misia

Kucyk szetlandzki uratowany przez mamę Ewy. Przewlekły ochwat będzie jej prawdopodobnie towarzyszył już do końca życia. Niestety przez kilka lat stała między bykami... i na jej nieszczęście jadła to co one.. Mimo bardzo zaawansowanych zmian Misia czasem jak ma dobry dzień potrafi nawet pobiegać. Potrafi kopnąć, ugryźć i stanowczo zaznaczyć, że w tej chwili akurat nie ma ochoty na mizianko.. Wszyscy jednak ją uwielbiają, bo wygląda jak maskotka tylko do kochania! <3