Poniżej znajdziesz konie, które są gotowe do adopcji.

IMG_6697.JPG

Hedwiga

Adopcja z możliwością przeniesienia lub pozostania w pensjonacie OJ EVIDO za połowę kwoty pensjonatu.

To koń w typie konika polskiego, z wielkim sercem i pragnieniem bycia z człowiekiem. Ma około 8 lat i bardzo skrytą duszę, którą potrafi uzewnętrznić przy bliższym poznaniu. Kiedy ją dostaliśmy była bardzo wystraszoną istotą, w zasadzie przez dwa ostatnie lata uczyła się, że człowiek nie zrobi jej nic złego. Niestety nie wiemy dokładnie jaka jest jej przeszłość, bo zabieraliśmy ją z miejsca, w którym czekała na nowy dom. To, że musiała być maltretowana to przypuszczenia po analizie jej stanu psychicznego.  Podczas pracy z ziemi jest bardzo zainteresowana człowiekiem, kiedy dzieje się coś niepokojącego jej pierwszym pomysłem jest zawsze bycie blisko niego, przy którym czuje się bezpiecznie. Dlatego Hedwiga potrzebuje osoby spokojnej, zrównoważonej i pewnej siebie, która będzie potrafiła zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa.

Ogólny stan zdrowia Hedwigi jest dobry. Nie wykazuje ona żadnych bolesności czy narowów. Jej jedynym mankamentem jest to, że jest troszkę krzywa. Według zaleceń weterynarza, ruch jest wskazany a nawet konieczny. Na Hedwigę można również wsiadać w celu bardzo lekkiej pracy aby ją rozruszać oraz skorygować niewielkie wady postawy. To oczywiście pod nadzorem lekarza weterynarii.

wampir2.jpg

Wampir

Adopcja z możliwością przeniesienia lub pozostania w pensjonacie OJ EVIDO za połowę kwoty pensjonatu.

To nasz emerytowany weteran, około dwudziestoośmioletni chłopak w typie hucuła. Poznaliśmy go jeszcze wiele lat wcześniej zanim powstała Fundacja. Obiecaliśmy mu wtedy spokojną starość, za to ile w rekreacji się napracował, dlatego Wampir nadaje się już tylko do kochania. Jest to przemiły wałaszek, który potrafi zrobić wszystko, ale już po prostu nie musi i on chyba o tym wie. To oaza spokoju, niesamowicie grzeczny w codziennym obejściu. Jego wiek oraz stara kontuzja wykluczają go z jakiejkolwiek pracy pod siodłem, ale musi mieć zapewnione codzienne aktywne spacery. Wampir świetnie sprawdzi się w  roli końskiego towarzysza, rodzinnej przytulanki oraz kosiarki. Lubi spacery oraz masaże, które pomagają znosić mu starość w jak największym komforcie. :)

IMG_0802.JPG

Dzidzia

Adopcja z możliwością przeniesienia lub pozostania w pensjonacie OJ EVIDO za połowę kwoty pensjonatu.

To ośmioletnia klacz o wzroście około 150cm, która swoje życie rozpoczęła niezbyt miło. Praktycznie od samego urodzenia mieszkała w małej, ciasnej komórce bez możliwości ruchu, dlatego wyrosła na troszkę nieforemnego konia, co nie znaczy , że nie brak jej uroku. Jest młodym koniem, który niestety nie wiemy kiedy nabawił się kontuzji, która do końca życia wykluczyła ją z pracy pod siodłem. Mowa tu o pęknięciu kości trzeszczkowej ze zwyrodnieniem. Istnieje szansa, że tkanki przyzwyczają się do powstałego zwyrodnienia i za jakiś czas Dzidzia przestanie kuleć. W tej chwili potrzebuje jedynie kontroli weterynaryjnej co około 3 miesiące. Jest to bardzo miły koń, który nie bez powodu zasłużył sobie na takie imię, ponieważ jej charakter jest istnie dzidziusiowaty. Jest łagodna i grzeczna, chociaż jej właściciel musi liczyć się z jej silnym charakterem i cechami dominacyjnymi, który może raz na rok będzie kazał jej sprawdzić na ile sobie może pozwolić. Jest to jednak zazwyczaj stulenie uszu bądź tupnięcie i czekanie na poprawną reakcję człowieka.

kenia.jpg

Kenia

Adopcja bez możliwości przeniesienia.

 

To czternastoletnia klacz rasy sp z gorącym temperamentem o wzroście 170cm. Najważniejszą rzeczą, którą adoptujący powinien wiedzieć o Kenii jest fakt, że potrzebuje ona jednego jeźdźca. Jest to ambitny koń, idący mocno do przodu, ale  spokojny i konsekwentny trening będzie dla niej najlepszym rozwiązaniem. Kenię zakupiliśmy w roku 2016 i mieszkała u nas 3 lata, ale w tym czasie przekonaliśmy się, że nie jest w stanie pracować z wieloma osobami. Uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie dla niej nowego domu z dala od zmieniających jeźdźców. Miała swój szczęśliwy dom, ale życie pisze różne scenariusze i jej właścicielka z powodu choroby musiała sprzedać nam ją z powrotem. Wróciła do nas tuż przed Świętami Bożego Narodzenia i od razu podjęliśmy najlepszą dla niej  decyzję o adopcji. Kenia od wakacji nie miała regularcje pracy dlatego w pierwszej kolejność trzeba będzie zająć się odbudową jej mięśni. Adoptujący Kenię będzie mógł liczyć na naszą pomoc trenerską.